Teksty (Reklama: Leona Lewis ,opony )

Mam odpowiedziała martwym głosem i oparła się o drzwi. Pójdę poszukać. Joss wyszedł przez rozbite okno, aby przynieść znajdujące się na saniach nosze. Ja tymczasem podszedłem do drzwi wyjściowych, które znajdowały się za fotelem pilota, i próbowałem je otworzyć, używając w tym celu nawet siekiery. To wyjście było także zablokowane. Rozstawiliśmy nosze i ułożyliśmy na nich radiotelegrafistę, przymocowując go delikatnie pasami. W tej samej chwili pojawiła się stewardesa. Miała na sobie lekkie mundurowe palto i wysokie buty z cieniutkiej skóry. Tak będzie lepiej, ale to jeszcze mało. Proszę również włożyć to. Rzuciłem jej spodnie ze skóry karibu. Widziałem, że się zawahała. Nie będziemy na to patrzeć. Ale przecież… przecież muszę zająć się pasażerami. Nic im się nie stało. A poza tym trochę za późno pani o tym pomyślała. To prawda. Jest mi bardzo przykro. Ale nie mogłam go tak pozostawić. Patrzyła na młodego człowieka leżącego na noszach u jej stóp. Proszę pana… czy on… chcę powiedzieć… Przez chwilę milczała, a później dodała szybko: Czy on umrze? Prawdopodobnie odpowiedziałem.

(Reklama: , artykuły weselne Lublin ,lampy )