Teksty (Reklama: zdjęcia ślubne ,Kiosk online )

Czy wolałaby pani długie, mądre dysputy i kwieciste zdania w czasie, kiedy wszyscy państwo zamarzaliby na śmierć? Nie. Wydaje mi się, że ma pan rację stwierdziła uśmiechając się. Słyszałem, że chichotała, naprawdę chichotała, gdy ja zamykałem za sobą drzwi. Stłoczeni w maleńkiej kabinie pilotów, w zupełnej prawie ciemności, wystawieni na lodowate podmuchy szalejącego wichru, namęczyliśmy się porządnie, zanim udało się nam przenieść nieszczęsnego radiotelegrafistę do sań stojących obok samolotu. Sądzę, że bez pomocy młodego człowieka nie dalibyśmy rady. To on właśnie podał ostrożnie nosze Jackstrawowi i Jossowi, którzy z kolei umocowali je na saniach. Następnie przetransportowaliśmy na dół stewardesę. Wydawało mi się, że krzyknęła z bólu, gdy podtrzymywaliśmy ją za ręce podczas wydostawania się na zewnątrz. Jackstraw mówił mi wprawdzie, że coś jest nie w porządku z jej łopatką, ale przypomniałem sobie o tym zbyt późno. Zeskoczyłem na lód. Kilka sekund później zrobił to samo młody człowiek. Nie przewidziałem, że ruszy za nami. Ale było chyba dobrze, że nie pozostał w kabinie pilotów, aby tam nas oczekiwać. Zresztą nie zajmując miejsca na saniach, w niczym nam nie przeszkadzał. Tak jak i my musiał iść pieszo.

(Reklama: zioła , Żyrandole kryształowe ,Meble )